Każdy chce podróżować, aż pozna szczegóły… Czy podróżowanie ma tylko plusy, rajskie plaże i relaks? Długa droga do celu…

Malvina Dunder blog podróże, rozwój osobisty, relacje, Islandia
Każdy chce podróżować, aż pozna szczegóły…


Każdy uwielbia ideę wakacji, ale nie każdy chce naprawdę podróżować, zrezygnować z dobrej pracy, by tylko podróżować przez jakiś czas, nie spać przez 40 godzin, aby gdzieś dotrzeć.

Jak wszystko, podróżowanie ma swoje plusy i minusy. Nie każdy musi lubić i chcieć ruszać na wyprawy. Najważniejsze to łamać rutynę. Wyjść do natury, niekoniecznie takiej, która jest daleko.

Ja zawsze przyjeżdżam z “wakacji” wykończona fizycznie. Kiedyś pojechałam na Baleary do hotelu z opcją “all inclusive”, plan był dobry, miałam leżeć plackiem tydzień, lecz zupełnie nic z tego nie wyszło, ponieważ byłam zajęta przygodami i jak zwykle wróciłam z wakacji zmęczona.

Innym razem w Grecji, gdy mój partner nie spał już ponad 35 godzin i prowadził samochód, ja nagle się ocknęłam, gdy jechaliśmy już poboczem i kierowaliśmy się w stronę czyjegoś ogródka na skarpie… Mój krzyk go zbudził i ledwie uniknęliśmy wypadku samochodowego. 

Opóźnienia lotów, niezrozumiałe rozkłady, zagubione bagaże lub wypadające za burtę, długie poszukiwania odpowiadającego nam jedzenia, brak kontroli nad pewnymi sprawami, planowanie, niespodzianki – to wykańcza wiele osób i jest nie lada testem. Np. wypożyczasz skuter, a okazuje się ze na wyspie drogi (lub ich brak) są takie, że lepiej byłoby jeździć quadem i czasem nie masz jak tego się dowiedzieć wcześniej. Moim zdaniem porty, dworce i czasem lotniska to jedne z najgorszych miejsc, ludzie zachowują się często dziwnie, niekulturalnie. Ogólnie niedobrze znoszę wielkie skupiska ludzi i takie przeprawy są dla mnie bardzo męczące. Zamykam się w swojej bańce, ale czasem i tak jestem bliska irytacji. 

Są oczywiście różne formy podróżowania, można być wożonym od hotelu do atrakcji turystycznej z przewodnikiem i wtedy ograniczamy możliwość wystąpienia problemów lub zajmuje się nimi organizator.

Podróżowanie po prostu często nie jest komfortowe i relaksujące. Ale nagroda na końcu drogi bywa ogromna, np. piękna, dzika, bezludna plaża lub odkrycie ogromnego, magicznego drzewa w środku dżungli.

Te wszystkie niewygody to również część podróżowania i najłatwiej je zaakceptować. Nie walczyć i stresować się, ale uznać jako test szlifujący nasz charakter jak diament lub jako przygodę.

Malvina Dunder blog podróże, rozwój osobisty, relacje, Jordania pustynia Wadi Rum
z miłością, Malvina

 

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s