Turkusowy Zanzibar – najpiękniejsze plaże, przyprawy, Stone Town i praktyczne wskazówki

Zanzibar to wyspa turkusowych wód, rzeźbionych drzwi, przypraw i przypływów, które potrafią zmienić krajobraz w kilka godzin.


Zanzibar to niewielka, magiczna wyspa słynąca z turkusowych wód, tropikalnych plaż z białym piaskiem, rzeźbionych drewnianych drzwi, aromatycznych przypraw oraz świeżych owoców. To także miejsce narodzin Freddiego Mercury’ego – w Stone Town można zobaczyć jego rodzinny dom.

Przypływy i plaże – ważna informacja na start

Planując pobyt, warto sprawdzić dokładnie lokalizację hotelu. Nie wszędzie da się pływać przez cały dzień – przypływy i odpływy potrafią sprawić, że przez kilka godzin ocean cofa się nawet o kilometr. Widoki są niesamowite, ale jeśli marzysz o kąpielach, wybierz północ wyspy.


Paje i Nungwi – dwa różne światy

Paje – wschodnie wybrzeże, mekka kitesurferów. Szerokie, spokojniejsze plaże i dużo przestrzeni.

Nungwi – północ wyspy, mój ulubiony rejon ze względu na kolory wody. Niesamowity turkus, ale też duża liczba hoteli i restauracji prowadzonych głównie przez Włochów. Na plaży trudno odpocząć, bo co chwilę ktoś proponuje wycieczkę.

Czasem można zobaczyć czerwone rozgwiazdy – jeśli znajdziesz ją na piasku, włóż ją delikatnie z powrotem do wody.


Zanzibar – wyspa przypraw

Zanzibar od wieków słynie z przypraw – goździków, wanilii, gałki muszkatołowej i cynamonu. Wycieczki na plantacje są oferowane wszędzie, choć paradoksalnie trudno znaleźć restauracje serwujące naprawdę lokalną kuchnię. Dominują menu „pod turystów”, głównie włoskie.


Jozani Forest – piękna natura, słaba organizacja

Centralna część wyspy to Jozani Forest – rezerwat, gdzie można zobaczyć czerwone małpy colobus. Sama przyroda jest cudowna, ale organizacja niestety rozczarowuje: długie kolejki, ręczne wypisywanie biletów, obowiązkowy przewodnik, o którym dowiadujesz się dopiero na miejscu.

Po krótkim spacerze trzeba jeszcze podjechać samochodem do lasu namorzynowego – pięknego.


Stone Town – labirynt drzwi i trudna historia

Stare Miasto w Stone Town to prawdziwy labirynt wąskich uliczek i słynnych rzeźbionych drzwi.

  • styl arabski – prostokątny,
  • styl indyjski – zaokrąglony u góry, często z metalowymi kolcami.

Kolce miały chronić przed słoniami bojowymi – dziś są już tylko dekoracją. Pochodzą z indyjskiej kultury Gudżaratu (zachodnie Indie), skąd przybywali kupcy do Zanzibaru w XIX wieku. Były tylko ozdobą i statusem, ponieważ słoni nigdy nie było na tej wyspie.

Zanzibar ma również bardzo mroczną przeszłość związaną z handlem niewolnikami i kością słoniową – ślady tego wciąż widać w architekturze i muzeach.


Prison Island – gigantyczne żółwie i dik dik

Niedaleko Stone Town znajduje się Prison Island – dziś dom dla ogromnych żółwi Aldabra ważących do 250 kg i żyjących nawet 200 lat.

Na wyspie można też zobaczyć miniaturowe antylopy dik dik – jedne z najsłodszych stworzeń na świecie.


Transport i ceny – afrykański paradoks

Na Zanzibarze zdecydowanie lepiej wynająć samochód niż skuter – drogi bywają w fatalnym stanie, styl jazdy jest chaotyczny, a ruch prawostronny.

Ceny często są europejskie, podczas gdy standard pozostaje niski – np. 10 dolarów za magnes na lodówkę czy bardzo drogi wynajem starego auta. To smutny kontrast między bogactwem turystycznym a realnym życiem mieszkańców. Bardzo przykre, że tak piękne miejsce ma niski standard dla swoich ludzi.


Restauracja na wodzie

Na koniec perełka – maleńka włoska restauracja, do której można dopłynąć łodzią. Wygląda jak idealny domek letniskowy, ale lepiej zarezerwować stolik wcześniej – miejsc jest bardzo mało.


Zanzibar zachwyca kolorami i zapachami, ale jednocześnie zmusza do refleksji nad tym, jak wygląda prawdziwa cena raju.


Ebooki i książki dostępne tutaj KSIĘGARNIA oraz EMPIK i wielu innych,
najwięcej opcji tutaj: https://buymeacoffee.com/malvinadunder/extras


Spotkajmy się na Instagram @malvinadunder

Leave a comment