Żyjemy w świecie, który pełen jest pięknych haseł:
„Kochaj siebie.”
„Szanuj siebie.”
„Bądź pewna swojej wartości.”
„Stawiaj granice.”
„Wybieraj siebie.”
I większość ludzi będzie Ci przyklaskiwać…
dopóki naprawdę tego nie zrobisz.
Bo wtedy zaczyna się prawdziwy test relacji.
I nie każdy to zniesie.
1. Świat uwielbia ideę miłości własnej — dopóki pozostaje tylko ideą
Ludzie kochają obserwować, jak pracujesz nad sobą,
dopóki pozostajesz delikatna, dostępna, łatwa, wygodna, cicha, przewidywalna lub masz wiele problemów, niekorzystnych zachowań i nawyków, itp.
Ale gdy pojawia się prawdziwa zmiana:
– wyprostowane plecy,
– spokojna pewność,
– brak przeprosin za swoją wartość,
– odmowa tam, gdzie wcześniej mówiłaś „tak”,
– granice zamiast ratowania,
– cisza zamiast tłumaczenia,
– decyzje z poziomu siły, nie lęku…
…nagle część ludzi zaczyna się krzywić.
Bo pewność siebie jest akceptowana tylko u tych, których pewność nam nie przeszkadza.
A Ty — zaczynasz przeszkadzać osobom, które czerpały korzyści z Twojej niepewności.
2. Być niepewną i wykorzystywaną,
czy pewną siebie i czasem nielubianą?
To jest wybór, przed którym staje każda kobieta na drodze rozwoju.
Opcja 1:
Być niepewną siebie, starać się pod wszystkich, słuchać, ratować, udowadniać, tłumaczyć…
i być lubianą przez ludzi, którym zależy na Twojej wygodności.
Opcja 2:
Być pewną swojej wartości, wyprostowaną, spokojną, konsekwentną, jasną…
i być nielubianą przez ludzi, którzy potrzebują, żebyś była mała, zależna i „łatwa do przyjęcia”.
Obie opcje mają cenę.
Pytanie tylko:
Czy wolisz być lubiana przez niewłaściwych ludzi,
czy szanowana przez właściwych?
3. Ludzie, którzy oczekują od Ciebie ego boostu, nie znoszą Twoich granic
Niektórzy ludzie funkcjonują tylko wtedy, gdy ktoś inny podtrzymuje ich emocjonalnie.
Kiedyś byłaś dla nich:
– potwierdzeniem,
– lustrem,
– wsparciem,
– zasobem,
– pocieszeniem,
– regulacją ich nastroju.
Dawałaś im to, nawet nie wiedząc, że to dawanie.
Ale gdy zaczynasz kochać siebie,
odzyskiwać energię,
stawiać granice,
nie karmisz już ich ego.
I wtedy widzisz prawdę:
Nie byli w relacji z Tobą.
Byli w relacji z Twoją dostępnością.
4. Gdy przestajesz dawać ego boost — uderzasz w ich najwrażliwsze miejsce
Właśnie dlatego niektórzy reagują:
– złością,
– obrażaniem się,
– zimnem,
– karaniem ciszą,
– manipulacją,
– odwracaniem narracji („Ty się zmieniłaś, kiedyś byłaś taka miła!”).
Twoja zmiana przypomina im o ich braku pracy nad sobą.
Twoje granice przypominają im o ich braku granic.
Twoja samoakceptacja przypomina im o ich braku akceptacji siebie.
Twoje „nie” potrafi być dla nich jak lustro, którego nie chcą widzieć.
5. Nie wszyscy stracą na Twojej sile – właściwi ludzie przybędą
Część osób odpadnie.
I bardzo dobrze.
To nie znaczy, że robisz coś źle.
To znaczy, że robisz coś dobrze.
Ale pojawią się inni.
Osoby, które:
– nie boją się Twojej siły,
– nie chcą Cię zmniejszać,
– kochają Twoją głębię,
– cenią Twoje granice,
– traktują Cię jak równą,
– są wdzięczne, a nie roszczeniowe,
– nie potrzebują Cię manipulować.
To jest nowa jakość relacji — relacje, które wytrzymują Twoje światło.
6. Zakończenie: Pewność siebie to nie arogancja. To higiena psychiczna.
W świecie, który woli, gdy kobieta jest cicha, mała, potulna i „rozumiejąca wszystko”,
Twoje przebudzenie będzie budzić emocje.
Ale pamiętaj:
Masz prawo kochać siebie.
Masz prawo stawiać granice.
Masz prawo być pewna siebie.
Masz prawo być nielubiana przez nieodpowiednie osoby.
Bo Twoja wartość nie jest zależna od tego,
czy ktoś potrafi ją unieść.


Leave a comment