Rumunia to kraj, w którym rzeczywistość miesza się z legendą. Góry Karpaty skrywają zamki Draculi, lasy pełne są wilków i niedźwiedzi, a w powietrzu unosi się coś pierwotnego – echo dawnej Dacji, smoka Draco i wiedzy sprzed tysiącleci. To jedno z najbardziej tajemniczych miejsc Europy – i mój absolutny faworyt.
Drogi z „Top Gear” – Transfăgărășan i Transalpina
Najbardziej spektakularne trasy Europy, wijące się na wysokości ponad 2000 m n.p.m.
- otwarte tylko latem
- dziesiątki serpentyn
- dzikie owce, niedźwiedzie, psy pasterskie
To nie jest zwykła jazda – to adrenalina, mgła, chmury pod kołami i wrażenie, że wjeżdżasz w inny wymiar.
Zamki Draculi i prawda o Vladzie Palowniku
Poenari – prawdziwa twierdza Vlada
Zapomniana forteca wysoko w górach – uznawana za nawiedzoną.
Zamek Peles – królewski przepych
Neorenesansowe arcydzieło w Sinaia – wnętrza jak z bajki.
Zamek Corvinus – lochy Draculi
Zamek Corvinusa w Hunedoarze to jedno z najbardziej sugestywnych i mrocznych miejsc w całej Rumunii. Potężne wieże, most zwodzony nad głęboką fosą i surowe, gotyckie mury sprawiają wrażenie, jakby czas zatrzymał się w epoce tortur i intryg.
Według lokalnych przekazów Vlad Țepeș był tu więziony przez kilka lat po zdradzie bojarów. W lochach podobno trzymano go w wyjątkowo brutalnych warunkach. Choć historycy spierają się co do dokładnych detali, sama obecność tej historii sprawia, że zwiedzanie piwnic zamku wywołuje dreszcze.
Jeśli interesują Cię mroczne historie Europy, Corvinus nie jest zwykłym zamkiem. To jedna z tych budowli, które nie tylko się ogląda — je się czuje pod skórą.
Bran – marketingowy Dracula
Piękny, ale Vlad był tu może dwa miesiące.
Vlad Țepeș – tyran czy reformator?
Zakładnik Osmanów, władca Wołoszczyzny, postrach skorumpowanej szlachty.
Legenda mówi o palowaniu. Inna wersja – o bezkompromisowej walce z korupcją.
Prawda? Ukryta gdzieś pomiędzy strachem a polityką.
Sighișoara – miejsce narodzin Draculi
Kolorowe miasto UNESCO, sklepiki z antykami, dom Vlada, złoty smok Zakonu Smoka.
Karpaty – noc z dreszczem
W nocy w Karpatach można usłyszeć wiele odgłosów, wyjące wilki, szelesty w krzakach, ale niebo jest niezwykłe.
Dzika Rumunia – ostatni pierwotny las Europy
Rumunia to jeden z ostatnich krajów Europy, gdzie natura wciąż rządzi na własnych zasadach. W Karpatach żyje największa populacja niedźwiedzi brunatnych na kontynencie, a wilki i rysie wciąż przemierzają ogromne, pierwotne lasy. Są tu miejsca, gdzie nocą naprawdę gaśnie cywilizacja – zostaje tylko wycie w oddali, zapach mokrej ziemi i poczucie, że jesteś gościem w świecie, który istniał długo przed nami.
Baśniowe miejsca
- gliniany bajkowy zamek między Sibiu a Braszowem
- kolorowy las Dumbrava
- Viscri – saksońska wieś i dom księcia Karola
- Cisnădioara – ufortyfikowany kościół z 1223 r.
- Alba Iulia – cytadela w kształcie gwiazdy
Banat: wodospady, Dunaj i Decebalus
- Bigăr
- Beușnița
- Jezioro Beiului
- Herculane – opuszczone spa
- rzeźba Decebala nad Dunajem
Rumuńska magia i czary
Rumuński folklor nie traktuje magii jak bajki. To część codziennego życia, przekazywana z pokolenia na pokolenie. W wielu regionach wciąż wierzy się w Deochi, czyli „złe oko” – energię zazdrości, która może wywoływać pecha, bóle głowy lub nagłe pogorszenie samopoczucia. Odczynianie polega na prostych, rytualnych gestach z użyciem ognia, wody i słów – bez ksiąg i bez teatralności.
W mitologii funkcjonują też strzygi i moroje – istoty powstające z dusz zmarłych, które nie znalazły spokoju i wysysają energię żywych. Jeszcze w XXI wieku w odległych wioskach zdarzały się rytuały „unieszkodliwiania” takich bytów, co pokazuje, jak silne i żywe są te wierzenia.
To nie jest turystyczna legenda. To świat, w którym granica między realnym a niewidzialnym bywa bardzo cienka.
Ostatni pogromca wampirów z Transylwanii
W 2004 roku w małej wiosce w południowej Rumunii zmarł starszy mężczyzna. Kilka dni po pogrzebie jego krewna ciężko zachorowała – miała koszmary, czuła jakby ktoś ją dusił we śnie, gwałtownie traciła siły. Dla lokalnej społeczności nie był to problem medyczny, lecz znak, że zmarły powrócił jako moroi – rodzaj wampirycznego ducha wysysającego energię żywych.
Starszy mężczyzna z wioski, uznawany za znawcę dawnych rytuałów, zorganizował grupę sąsiadów. W nocy otworzyli grób, wyjęli serce z ciała zmarłego, spalili je, a popiół rozpuścili w wodzie, którą następnie podano chorej kobiecie. Według relacji – jej stan poprawił się niemal natychmiast.
Historia obiegła rumuńskie media. Mężczyzna, który przeprowadził rytuał, został nazwany przez dziennikarzy „ostatnim pogromcą wampirów”, ale… skazany przez sąd za zbezczeszczenie zwłok.
Dla prawa był winny.
Dla lokalnej społeczności – uratował życie.
I właśnie dlatego rumuńskie legendy wciąż nie są tylko opowieściami. Oczywiście szokują większą część społeczeństwa Rumunii, tak samo jak nas.
Lustra
W przeszłości, gdy ktoś umierał, wszystkie lustra w domu musiały zostać natychmiast zasłonięte. Wierzono, że dusza zmarłego – jeszcze nieświadoma swojej śmierci – może spojrzeć w lustro i zostać w nim uwięziona, błąkając się między światami.
Maski Dacji i Ruginoasa
Szamańskie maski, sylwestrowe walki, symboliczne uwalnianie gniewu.
Kuchnia Rumunii
Koniecznie spróbuj dania postne „de post” – raj dla wegan
zacusca, mămăligă, papanasi, palinka 🙂
Inne ciekawe miejsca
- Cmentarz w Maramureș
- Delta Dunaju
- Sanktuarium niedźwiedzi
- Festiwal średniowieczny w Sighișoarze
- Râpa Roșie
Rumunia nie jest krajem, który się tylko zwiedza.
Rumunia jest krajem, który się przeżywa.


Leave a comment